W rejonie budynków przy ulicy Legionów w Gdyni doszło do konfliktu, który zakończył się fizycznym atakiem i szeregiem gróźb. Do zdarzenia miało dojść około 18:45, gdy pokrzywdzony mijał mężczyznę prowadzącego psa rasy amstaff. Napastnik oskarżył go o dotknięcie zwierzęcia, kierował wobec niego obelgi oraz zapowiedzi pozbawienia życia. Po pierwszym uderzeniu sprawca śledził pokrzywdzonego aż do jego mieszkania i usiłował dostać się do środka budynku.
Jak dokładnie przebiegał atak i groźby?
Na początku doszło do werbalnej konfrontacji – nieznajomy odwrócił się i zaczął krzyczeć na przechodnia, zarzucając mu kontakt z psem. Słowne zniewagi po chwili przerodziły się w groźby pozbawienia życia oraz w prowokowanie psa wobec pokrzywdzonego. Agresor szedł za mężczyzną, a w rejonie klatki schodowej uderzył go w głowę. Po uderzeniu śledził go do drzwi mieszkania, gdzie uderzał w szybę, szarpał klamkę i korzystał z domofonu, grożąc również rodzinie pokrzywdzonego.
Jakie działania podjęła Policja?
Kryminalni z Komisariatu Policji Gdynia Śródmieście zatrzymali sprawcę i przewieźli go do policyjnej celi. Wobec mężczyzny, który ma 28 lat, prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Podejrzanemu grozi odpowiedzialność karna za groźby karalne, które mogą skutkować karą do 3 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze prowadzili czynności zmierzające do zabezpieczenia dowodów i wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Co zrobić w podobnej sytuacji?
W przypadku bezpośredniego zagrożenia należy natychmiast powiadomić Policję, dzwoniąc pod numer 112, i pozostać w bezpiecznym miejscu do przyjazdu służb. Utrzymanie dystansu, zapamiętanie cech napastnika oraz cech psa może pomóc w późniejszym ustaleniu sprawcy. Jeśli to możliwe, warto też zebrać informacje o świadkach i zapisać przebieg zdarzenia oraz godzinę, co ułatwi prowadzenie dalszych czynności przez organy ścigania.