W sobotę o 19:00 na Bulwarze Nadmorskim w Gdyni policjant z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, przebywający na urlopie, zauważył grupę około 60 osób robiących zdjęcie pamiątkowe przed okrętem podwodnym na terenie Muzeum Marynarki Wojennej. Jeden z uczestników poinformował funkcjonariusza, że fotograf z ich grupy stracił aparat i telefon. Poszkodowany podał, że używa dwóch aparatów i zorientował się o kradzieży w chwili próby zmiany sprzętu.
Jak funkcjonariusz ustalił osobę podejrzaną?
Funkcjonariusz przejrzał zapis z kamery monitoringu zamontowanej na jednym z pobliskich lokali i wytypował na jego podstawie prawdopodobnego sprawcę. Dodatkowo ustalił, że skradziony telefon był wyposażony w aplikację namierzającą; lokalizacja wskazywała rejon Kamiennej Góry. Policjant pojechał tam prywatnym samochodem razem z poszkodowanym i przez około 40 minut sprawdzał przyległy teren.
Jak przebiegło zatrzymanie i co zabezpieczono?
W parku funkcjonariusz zauważył mężczyznę odpowiadającego rysopisowi z nagrania. Po przedstawieniu się i wylegitymowaniu u 57-latka znaleziono aparat fotograficzny. Telefon okazał się wcześniej wyrzucony do pobliskiego śmietnika. Sprawca przyznał się do kradzieży przedmiotów, które poszkodowany wycenił na prawie 37 000 zł. Po powiadomieniu przełożonych na miejsce skierowano kryminalnych z gdyńskiej komendy; zatrzymanego przewieziono do policyjnej celi.
Jakie konsekwencje prawne grożą zatrzymanemu?
O losie mężczyzny zadecyduje sąd. Za popełnione przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Sprawa trafi do dalszego rozpoznania prowadzonego przez odpowiednie wydziały Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Jakie działania okazały się istotne w odzyskaniu sprzętu?
W toku zdarzenia kluczowe okazało się połączenie obserwacji funkcjonariusza z zapisem monitoringu oraz wykorzystaniem aplikacji lokalizującej telefon. Szybka reakcja oraz przekazanie ustaleń przełożonym umożliwiły przybycie patrolu i formalne zatrzymanie sprawcy. W efekcie odzyskano sprzęt należący do poszkodowanego.
Co wynika dla osób dotkniętych podobną kradzieżą?
W opisywanym przypadku pomocne były konkretne dowody: zapis z kamery i możliwość namierzenia telefonu. Zgłoszenie zdarzenia na policję oraz wskazanie miejsc, gdzie mogą znajdować się urządzenia śledzące, ułatwiło działania operacyjne. Informacje o dokładnym miejscu kradzieży i czasie zdarzenia oraz wszelkie dostępne nagrania przyspieszyły ustalenie sprawcy.
57-latek został zatrzymany. Śledztwo prowadzi Komenda Miejska Policji w Gdyni.