Przebudowa ul. Wiczlińskiej w Gdyni jest obecnie przedmiotem sporu między Urzędem Miasta a wykonawcą, spółką MTM. Ulica została zamknięta dla ruchu tranzytowego od 19 czerwca 2026 roku, co miało umożliwić przyspieszenie prac. Radny Jakub Ubych zaprezentował raport, w którym wskazuje na porozumienie miasta z wykonawcą dotyczące przyspieszenia robót i wypłaty dodatkowych środków. Rzecznik Urzędu Miasta poinformował, że wypłata tych pieniędzy nie jest możliwa bez wymaganych opinii prawnych i kontrasygnaty skarbnika.
O co toczy się spór?
Radny Jakub Ubych podał, że Urząd zgodził się na wypłatę dodatkowych 3 mln zł za intensyfikację prac, która miała rozpocząć się w połowie czerwca. Według relacji Ubycha wykonawca dysponuje dokumentami potwierdzającymi wykonanie prac i będzie dochodził roszczeń, a w razie braku porozumienia może wystąpić na drogę sądową. Urzędowy rzecznik, Tomasz Złotoś, zaznaczył natomiast, że żadne oświadczenie o zaciągnięciu takiego zobowiązania nie otrzymało wymaganych prawnych uzgodnień, więc wypłata nie jest możliwa. Ubych wskazał też, że wykonawca informował o możliwościach przedłużenia umowy do sierpnia przyszłego roku, jeśli spór nie zostanie rozwiązany negocjacjami.
Kiedy inwestycja musi być zakończona?
Zgodnie z aneksem do umowy termin końcowy prac określono na 26 września 2026. Rzecznik Urzędu Miasta dodał, że z uwagi na dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg maksymalny termin realizacji zadania to 12 grudnia 2026 roku. Urząd analizuje wniosek wykonawcy o wydłużenie czasu realizacji, ale jednocześnie podkreśla, że ewentualne zobowiązania finansowe muszą mieć wymagane formalne aprobaty.
Relacje prasowe różnią się co do wielkości dofinansowania zagrożonego utratą: jedno źródło wskazuje na ponad 7,5 mln zł, inny dokument projektu i informacje radnego mówią o 10 mln zł pozyskanych wcześniej na część zadania. Te rozbieżności powodują, że skala finansowych konsekwencji zależy od tego, które kwoty zostaną ostatecznie potwierdzone w rozliczeniach projektu.
Jak postępują prace i jakie są skutki dla mieszkańców?
Urząd Miasta informuje o postępach prowadzonych robót: sfrezowano znaczną część nawierzchni, wykonano odcinki kanalizacji deszczowej, poprawiono ciągi piesze i prace sieciowe w rejonie rond. Na plac budowy zaproszono także uczniów pobliskiej szkoły podstawowej, by zapoznać ich z etapami budowy oraz zasadami bezpieczeństwa. Miasto planuje kontynuować układanie warstw konstrukcyjnych i później przejść do robót bitumicznych na odcinku od delikatesów „Misiek” do ronda Jana Kazimierza.
Radny Ubych oraz przedsiębiorcy z okolicy zgłaszają poważne straty finansowe i problemy komunikacyjne. Według relacji przedsiębiorców obroty w okresie wakacyjnym spadły nawet o 60–70 procent, a mieszkańcy krytykują sposób informowania o zmianach w organizacji ruchu. Radni dzielnicy domagają się przywrócenia części kursów komunikacji miejskiej od 10 września oraz jawnego zestawienia kosztów związanych z objazdami i dodatkowymi zadaniami administracyjnymi.