Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Redłowie zatrzymali na gorącym uczynku 32-latka z ul. Dąbrowskiego w Gdyni, podejrzanego o uszkadzanie zaparkowanych samochodów. Mężczyznę zaskoczono podczas wyrwania elementów z kilku aut. Z pojazdów były usuwane lusterka i wycieraczki. Wstępne szacunki wskazują na łączne straty w wysokości około 20 tys. zł.
Jak przebiegała interwencja?
Na miejsce zostali skierowani mundurowi z komisariatu w Redłowie. Funkcjonariusze zastali mężczyznę na miejscu zdarzenia i zatrzymali go bezpośrednio podczas czynu. Zatrzymanie zakończyło się przewiezieniem podejrzanego do policyjnej celi, gdzie prowadzone są dalsze czynności.
Asp. Marek Kobiałko, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, poinformował, że zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów. Śledczy gromadzą dowody i ustalają okoliczności zdarzenia.
Co dokładnie zostało uszkodzone i jakie są koszty?
Z ustaleń wynika, że z pojazdów usunięto przede wszystkim lusterka i wycieraczki. W sumie dotkniętych uszkodzeniami zostało osiem pojazdów. Właściciele ponieśli straty szacowane na około 20 tys. zł. Rodzaj i liczba uszkodzeń wskazują na celowe działania wobec zaparkowanych aut.
Jakie zarzuty usłyszał podejrzany?
Podejrzanemu przedstawiono osiem zarzutów dotyczących zniszczenia mienia, odpowiadających liczbie uszkodzonych samochodów. Śledztwo prowadzi miejscowy komisariat wraz z Komendą Miejską Policji w Gdyni.
Za zarzucane przestępstwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Postępowanie będzie wyjaśniać motywację sprawcy oraz ustalać pełny zakres wyrządzonych szkód.