Do zdarzenia doszło 21 sierpnia przy ul. Abrahama w Gdyni, gdy kierowca meleksa na chwilę opuścił pojazd. Dwaj mężczyźni weszli do środka i ruszyli mając na pokładzie ośmiu pasażerów. Podczas przejazdu pasażerowie, obawiając się o bezpieczeństwo, zaczęli wyskakiwać z poruszającego się meleksa. Po przejechaniu około 100 metrów sprawcy porzucili pojazd i oddalili się z miejsca zdarzenia.
Jak przebiegał sam incydent?
Kierowca pozostawił kluczyki i wysiadł z pojazdu na postoju. W tym momencie dwaj mężczyźni skorzystali z okazji, usiedli za kierownicą i gwałtownie ruszyli. Pasażerowie wyskakiwali z jadącego meleksa, co stworzyło bezpośrednie zagrożenie dla ich zdrowia. Po krótkim przejeździe sprawcy porzucili meleksa i oddalili się pieszo.
Jak przebiegało ustalanie i zatrzymanie sprawców?
Gdyńska policja podjęła działania natychmiast po zgłoszeniu. Funkcjonariusze szybko ustalili tożsamość obu mężczyzn i zatrzymali ich jeszcze tego samego dnia. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów związanych z krótkotrwałym zaborzem pojazdu mechanicznego. Sprawę opisano jako działanie w warunkach powrotu do przestępstwa oraz o charakterze chuligańskim.
Jakie reperkusje ma to zdarzenie dla komunikacji miejskiej?
Dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni skierował pisemne podziękowania do Komendanta Miejskiego Policji za szybkie i skuteczne działania. Policja informuje, że dalsze decyzje proceduralne zapadną w sądzie. Nie zgłoszono publicznie informacji o ofiarach wymagających hospitalizacji.
Obaj zatrzymani mężczyźni w wieku 32 i 48 lat usłyszeli zarzuty i zostali doprowadzeni pod nadzór organów ścigania. O ich losie zdecyduje sąd.